Zazna­czam, że nie mam wykształ­ce­nia infor­ma­tycz­ne­go i nie jestem power-use­rem, a z dru­giej stro­ny nie jestem ama­to­rem, któ­ry nie wie do cze­go słu­ży tra­cert. Ot, zwy­kły abo­nent UPC, któ­ry zna się co nie­co na sprzę­cie na któ­rym pra­cu­je i na stre­amach i YT zjadł zęby. Jeśli śle­dzi­cie moje kon­ta na Twit­te­rze i Face­bo­oku to wie­cie, że od lute­go pro­wa­dzę regu­lar­ną bata­lię z UPC odno­śnie ogrom­nych spad­ków trans­fe­ru uplo­adu. Przy ofer­cie 120 Mbps pobie­ra­nia i 10 Mbps wysy­ła­nia, jako aktyw­ny stre­amer i youtu­ber, potrze­bu­ję, by uplo­ad nie zawo­dził, kie­dy jest potrzeb­ny.

Nie­ste­ty, pod­czas wysy­ła­nia pli­ków na YouTu­be lub stre­amo­wa­nia do ser­we­rów Twitch lub Hit­box, uplo­ad potra­fił spaść do 1 lub 2 Mbps, co albo wydłu­ża­ło czas prze­sy­łu pli­ku co naj­mniej pię­cio­krot­nie. Ana­lo­gicz­nie, pod­czas stre­amo­wa­nia, kie­dy uplo­ad wyno­sił zale­d­wie 1 Mbps, naj­wyż­szy bitra­te jaki mogłem wysłać do ser­we­rów Twit­cha lub Hit­bo­xa wyno­sił 1000 kbps, co przy naj­mniej­szej, sen­sow­nej roz­dziel­czo­ści 1280x720 obja­wia­ło się pik­se­lo­zą, któ­ra zmie­nia­ła każ­dą grę w paro­dię, zbu­do­wa­ną w świe­cie Mine­cra­fta. Kto kie­dy­kol­wiek stre­amo­wał lub oglą­dał roz­gryw­ki w takiej jako­ści – zna mój ból.

Natu­ral­nie pierw­szym kro­kiem jest prze­stu­dio­wa­nie umo­wy – UPC, jak każ­da inna fir­ma, nie gwa­ran­tu­je sta­ło­ści trans­fe­ru, o ile nie wyku­pi­my syn­chro­nicz­ne­go łącza biz­ne­so­we­go, któ­re natu­ral­nie jest droż­sze i ofe­ru­je niż­sze pręd­ko­ści. Za cenę 75 zł net­to, otrzy­mu­je­my dostęp do łącza 80/10, gdzie w ofer­cie „domo­wej” za 69 zł brut­to, mamy o 1/3 wyż­szy trans­fer pod­czas pobie­ra­nia. Rozu­miem, że spad­ki w ofer­cie dla użyt­kow­ni­ka pry­wat­ne­go są moż­li­we, jed­nak zakła­da­łem poziom do mak­sy­mal­nie 7–8 Mbps uplo­adu, nie zaś 1–2 Mbps. Do kom­for­to­we­go stre­amo­wa­nia potrze­bu­ję zale­d­wie 3–4 Mbps, jed­nak nawet takie­go puła­pu nie byłem w sta­nie osią­gnąć.

Dru­gim kro­kiem, było zadzwo­nie­nie na info­li­nie UPC z zapy­ta­niem, czy tak duże spad­ki do ser­we­rów zagra­nicz­nych to dla nich nor­mal­na spra­wa, czy też kwa­li­fi­ku­je się to do wizy­ty fachow­ca w moim miesz­ka­niu. Naj­pierw dosta­łem w twarz infor­ma­cją, że UPC nie gwa­ran­tu­je dobre­go trans­fe­ru do ser­we­rów zagra­nicz­nych, bo ina­czej musia­ło­by zagwa­ran­to­wać mini­mal­ne pin­gi do Austra­lii lub Japo­nii, cze­go nikt nie może zagwa­ran­to­wać. Na pyta­nie, czy ser­we­ry w Niem­czech, Holan­dii lub Pra­dze rów­nież kwa­li­fi­ku­ją się do duże­go spad­ku uplo­adu, otrzy­ma­łem proś­bę, by prze­te­sto­wać trans­fer poprzez Speedtest.net, wybie­ra­jąc ser­wer w War­sza­wie [sic!].

Grzecz­nie opi­sa­łem, że jako użyt­kow­nik glo­bal­nej sie­ci inter­ne­to­wej, chciał­bym cza­sem wyj­rzeć poza pol­skie ser­we­ry i z rado­ścią prze­te­stu­je dla nich trans­fer poza gra­ni­ce nasze­go kra­ju, do odle­głych o zale­d­wie 400 km ser­we­rów, znaj­du­ją­cych się na tym samym kon­ty­nen­cie. Ponow­nie popro­szo­no mnie o test Spe­ed­te­stem, do domyśl­nej loka­li­za­cji [któ­ra okre­ślo­na zosta­je do naj­bliż­sze­go ser­we­ra, gdzie trans­fer w 99,9% przy­pad­ków jest mak­sy­mal­ny lub ma 5–10% odchy­łu]. Po wyko­na­niu takie­go testu, kon­sul­tant powie­dział, że trans­fer wyglą­da w nor­mie, więc nie ma powo­du do nie­po­ko­ju.

Popro­si­łem o wizy­tę tech­ni­ka w miesz­ka­niu, któ­ry spraw­dzi to, o co domyśl­nie pro­si­łem, czy­li spad­ki trans­fe­ru na ser­we­ry poza gra­ni­ca­mi nasze­go kra­ju. Otrzy­ma­łem infor­ma­cję, że jeśli tech­nik wyko­na testy, a trans­fer będzie popraw­ny, zosta­nie mi nali­czo­na opła­ta za bez­pod­staw­ne wezwa­nie tech­ni­ka. Zapy­ta­łem więc jak wyglą­da taka wizy­ta, na co otrzy­ma­łem zapew­nie­nie, że zosta­nie wyko­na­ny test tra­cert, WinMTr oraz… Spe­ed­test. Oczy­wi­ście, na stro­ny typu wp.pl oraz ser­we­ry lokal­ne. Brak słów, wit­ki opa­da­ją.
Info­li­nia nie oka­za­ła się w jaki­kol­wiek spo­sób pomoc­na, więc ude­rzy­łem do oso­by zaj­mu­ją­cej się pro­fi­lem fir­my na Twit­te­rze – tam tra­fi­łem na kogoś, kto znał się na rze­czy – popro­sił o zrzu­ty ekra­nu, podał spo­sób spraw­dze­nia wszyst­kie­go same­mu w domo­wym zaci­szu, a wyni­ki kazał mi wysłać w wia­do­mo­ści pry­wat­nej na Twit­te­rze. Wyko­na­łem testy, pod­czas któ­rych celo­wo spraw­dza­łem pin­gi do ser­we­rów Twit­cha i hit­bo­xa. Mię­dzy inny­mi w oczy rzu­cił mi się ten zrzut, któ­ry pro­wa­dził do ser­we­ra Twit­cha w Amster­da­mie:

Chello

Widać na nim jak na dło­ni, że pro­blem z dostę­pem wystę­pu­je już na pierw­szym węź­le poza moją sie­cią domo­wą, a mia­no­wi­cie na węź­le chel­lo, któ­ry – potwier­dzo­ny przez tech­ni­ka UPC – nale­ży do ich fir­my. Zosta­łem popro­szo­ny o wyko­na­nie tych testów ponow­nie, jed­nak to ser­we­rów zewnętrz­nych – na przy­kład do…. One­tu.

Rozu­miem, że mia­ło to na celu spraw­dze­nie, czy fak­tycz­nie pro­blem doty­czy ich węzła, jed­nak zanim zdą­ży­łem wysłać im nowe zrzu­ty – padł router Ubee EVW3226, któ­ry został mi dostar­czo­ny wraz z pod­pi­sy­wa­niem umo­wy w lutym. Na począt­ku, roz­łą­czał się paro­krot­nie sam z sie­bie, nic nie dawa­ły rese­ty do usta­wień fabrycz­nych, restar­ty urzą­dze­nia. O ile przy wysy­ła­niu małych pli­ków nie robi­ło mi to róż­ni­cy, tak wysy­ła­nie recen­zji na YouTu­be, któ­ra mia­ła 2–3 GB i obser­wo­wa­nie, jak przy 90% pada trans­fer nie były czymś przy­jem­nym. Muszę opi­sy­wać jak gło­śno prze­kli­na­łem?

Zgło­sze­nie uster­ki, wymia­na z rana dnia następ­ne­go. Odwie­dził mnie tech­nik, któ­ry wymie­nił router, wyko­nał przy mnie, na moją proś­bę test do ser­we­rów zewnętrz­nych prze­glą­da­jąc kon­wer­sa­cję z UPC na twit­te­rze, powie­dział, że wąt­pi, by wymia­na jed­ne­go route­ra Ubee na dokład­nie ten sam, lecz nowy, cokol­wiek zmie­ni­ła. Nie mylił się.

W mię­dzy­cza­sie poszła kolej­na fala żalu w social media, poczu­łem się już zde­spe­ro­wa­ny, bowiem zosta­łem z umo­wą do lute­go 2016 roku i inter­ne­tem, któ­ry odbie­ra mi jed­ną z nie­wie­lu rado­ści w sie­ci, czy­li zaba­wę w stre­amo­wa­nie. Moją histo­rię szyb­ko prze­chwy­ci­ła fir­ma TP-Link, któ­ra korzy­sta­jąc z oka­zji, posta­no­wi­ła pode­słać mi swój, wydaj­niej­szy router Archer C9 do użyt­ku domo­we­go i pod­po­wie­dzia­ła, by prze­łą­czyć router UPC w tryb brid­ge, a całą robo­tę prze­ło­żyć na ich urzą­dze­nie.

Przy­znam szcze­rze, że nie wie­dzia­łem, czy to pomo­że, bowiem wąskim gar­dłem mógł się oka­zać sam router Ubee, więc nawet prze­rzu­ce­nie trans­fe­ru na router TP-Link nic by nie dał. Zapy­ta­cie, dla­cze­go nie pod­łą­czy­łem kabla sie­cio­we­go bez­po­śred­nio do swo­je­go route­ra, cał­ko­wi­cie pomi­ja­jąc urzą­dze­nie UPC – ja Wam odpo­wiem, że nie ma takiej moż­li­wo­ści. Sygnał inter­ne­to­wy docho­dzi do route­ra Ubee nie­ty­po­wo, bowiem kablem ante­no­wym RF. Nie muszę chy­ba doda­wać, że cięż­ko o router z takim wej­ściem? W rezul­ta­cie użyt­kow­nik jest ska­za­ny na wyko­rzy­sta­nie urzą­dze­nia UPC, któ­re w skraj­nych przy­pad­kach, może oka­zać się źró­dłem pro­ble­mu.

Może to nor­mal­ne w route­rach „sie­ció­wek” typu UPC, jed­nak jako użyt­kow­nik lokal­nych pro­vi­de­rów, nigdy przed­tem nie spo­tka­łem się z uży­ciem kabla RF do prze­sy­łu danych inter­ne­to­wych – według tech­ni­ka UPC, takie roz­wią­za­nie ma jed­ną zale­tę – jest tanie, a więk­szość blo­ków w War­sza­wie posia­da już taką infra­struk­tu­rę. W przy­pad­ku cią­gnię­cia świa­tło­wo­du, wyma­ga­na jest inge­ren­cja w ele­wa­cję, a same kable do naj­tań­szych nie nale­żą.
Nie zagłę­bia­jąc się w tech­ni­ka­lia, korzy­sta­jąc z porad­ni­ków na forach ze sprzę­tem sie­cio­wym, prze­sta­wi­łem Ubee EVW3226 w tryb brid­ge, pod­łą­czy­łem kabel RJ-45 z urzą­dze­nia UPC do nowo otrzy­ma­ne­go TP-Lin­ka i przez chwi­lę prze­ży­wa­łem momen­ty gro­zy. Brak sygna­łu — rese­ty obu urzą­dzeń nic nie dały, pró­ba kon­fi­gu­ra­cji try­bu brid­ge UPC lub zaba­wy kre­ato­rem TP-Link — nic. Wtem, po paru chwi­lach, Archer C9 chy­ba wziął spra­wy w swo­je ręce i z auto­ma­tu prze­chwy­cił sygnał Ubee. Powi­ta­ła mnie ikon­ka dostęp­no­ści inter­ne­tu – poczu­łem się jak gim­na­zja­li­sta, któ­ry po raz pierw­szy został pod­łą­czo­ny do glo­bal­nej sie­ci. DZIAŁA!

Szyb­ko wyko­na­łem testy, tra­cert do One­tu, ser­we­rów Twit­cha w Amster­da­mie, Pra­dze, Frank­fur­cie – pin­gi zde­cy­do­wa­nie niż­sze, trans­fer na podob­nym pozio­mie, ale test WinMTr pozo­sta­wio­ny na dłu­żej nie miał zwy­żek pin­gu – w prze­ci­wień­stwie do stan­dar­do­we­go route­ra UPC. Czy to może oka­zać się koń­cem pro­ble­mów ze stre­amo­wa­niem, uplo­adem pli­ków oraz kom­for­to­wym korzy­sta­niem z inter­ne­tu? Czy trans­fer utrzy­ma choć 4 Mbps wysy­łu, bym mógł ponow­nie ani­mo­wać spo­łecz­ność na Twit­chu i poka­zy­wać naj­now­sze pro­duk­cje gro­we?

Przed­wczo­raj, korzy­sta­jąc z oka­zji, wyko­na­łem pierw­sze testy – Frank­furt, Pra­ga, Amster­dam – widzo­wie nie skar­żą się na ścin­ki. Pod­krę­cam bitra­te z 1800 na 3000. Dalej kom­for­to­wo da się oglą­dać. A co mi tam! Wal­nę 1080p, niech ich łącza spło­ną! O dzi­wo, tyl­ko paru użyt­kow­ni­ków ze słab­szy­mi łącza­mi opo­no­wa­ło, że cza­sa­mi zda­rza im się bufo­ro­wa­nie obra­zu. Pomy­śla­łem, że może to ta roz­dziel­czość, więc wró­ci­łem do 1280x720, ale tym razem podwo­iłem licz­bę kla­tek na sekun­dę do koń­co­wych 60. Widzo­wie ponow­nie opi­sy­wa­li płyn­ny obraz, bez ści­nek. ALLELUJA!

Wymia­na route­ra na iden­tycz­ny od UPC nic nie dała, ale już usta­wie­nie try­bu brid­ge, robią­ce­go z Ubee pachoł­ka i wyko­rzy­sta­nie inne­go route­ra oka­za­ło się eli­mi­no­wać pro­blem. Nie jestem bogiem w tema­ty­ce sie­ci, jed­nak na chłop­ski rozum, pro­blem raczej doty­czy same­go urzą­dze­nia dostar­cza­ne­go przez UPC jako stan­dar­do­we. Cie­kaw jestem, ilu użyt­kow­ni­ków nie jest nawet świa­do­me, jak wie­le wysy­ła­ne­go trans­fe­ru tra­ci w ten spo­sób – ale ponow­nie zazna­czam – ja nie jestem stan­dar­do­wym użyt­kow­ni­kiem, któ­ry na uplo­adem zazwy­czaj się nie inte­re­su­je.

Tym samym moc­no zasta­na­wiam się, czy gdy­by nie szyb­ka reak­cja TP-Link Pol­ska i pode­sła­nie wydaj­niej­sze­go route­ra, do dziś gło­wił­bym się, jaka była przy­czy­na i jak ja wyeli­mi­no­wać. Nie ukry­wam, że ich pomoc oka­za­ła się bar­dzo przy­dat­na, a mi zro­bi­ło się miło, że mogłem z niej sko­rzy­stać, jed­no­cze­śnie roz­wią­zu­jąc „kło­po­tli­wy” dla UPC pro­blem w zale­d­wie dwa dni, dowo­dząc, że jed­nak w tym tema­cie moż­na cze­goś doko­nać.

Zda­ję sobie spra­wę, że cały wpis wyglą­da na hejt w kie­run­ku UPC i pochwa­łę za posta­wę TP-Link, jed­nak koniec koń­ców, jako użyt­kow­ni­ka, nie jestem w sta­nie ina­czej opi­sać całej tej histo­rii. Jed­no­cze­śnie zazna­czę, że wpis nie jest spon­so­ro­wa­ny, nie powstał we współ­pra­cy z żad­ną z wymie­nio­nych firm lub kon­ku­ren­cji oraz jest w pew­nym sen­sie upu­stem nega­tyw­nych emo­cji, któ­rych doświad­cza­łem od momen­tu prze­pro­wadz­ki do War­sza­wy w lutym. Nie jest to rów­nież hejt, a jedy­nie prze­stro­ga, by w podob­nym przy­pad­ku, w pierw­szej kolej­no­ści spraw­dzić, czy na innym sprzę­cie, nie dostar­czo­nym przez pro­vi­de­ra, pro­blem rów­nież wystę­pu­je.

Przed pusz­cze­niem tek­stu, kon­sul­to­wa­łem się z ludź­mi, któ­rzy zaj­mu­ją się sie­cia­mi infor­ma­tycz­ny­mi na co dzień, są mon­te­ra­mi, tech­ni­ka­mi lub admi­na­mi. Więk­szość zgod­nie potwier­dza, że w wie­lu przy­pad­kach, za zani­żo­ny trans­fer odpo­wie­dzial­ne są sprzę­ty pro­vi­de­rów, któ­re nie radzą sobie z obcią­że­niem łącz. Potwier­dza­ją rów­nież, że pod­łą­cze­nie swo­je­go route­ra i prze­łą­cze­nie urzą­dze­nia pro­vi­de­ra w tryb brid­ge może być roz­wią­za­niem pro­ble­mu z waha­nia­mi trans­fe­ru. Dłu­go zasta­na­wia­łem się nad jego publi­ka­cją, jed­nak po potwier­dze­niu ze stro­ny fachow­ców, nie widzę powo­du, by wstrzy­mać się z pusz­cze­niem go w świat. Mam nadzie­ję, że moje prze­bo­je z UPC, zaosz­czę­dzą ner­wów obec­nym i przy­szłym abo­nen­tom, któ­rzy doświad­cza­ją tych samych nie­do­god­no­ści. Finał jest taki, że teraz mogę w spo­ko­ju dalej stre­amo­wać na Twit­chu, bez obaw o spa­dek uplo­adu poza mini­mal­ną pręd­kość wyma­ga­ną do kom­for­to­wej trans­mi­sji.

Czy kto­kol­wiek z Was doświad­czał podob­ne­go trak­to­wa­nia ze stro­ny usłu­go­daw­cy? Chęt­nie poznam Wasze doświad­cze­nia z dzia­ła­mi obsłu­gi i ich fina­ły.