Gamer

Pseu­do Gamer­ki z Szo­wi­ni­stycz­ny­mi nooba­mi i Zako­cha­ny­mi zbocz­ka­mi

Jestem oso­bą, któ­ra od lat gra w sie­ci, dla­te­go chcia­ła­bym przy­bli­żyć Wam te tytu­ło­we oso­by z któ­ry­mi mia­łam stycz­ność w swo­ich życiu. Będzie to opis z moje­go punk­tu widze­nia — kobie­ty — któ­ra spo­tka­ła się z taki­mi typa­mi ludzi i pamię­ta spo­ro sytu­acji z nimi zwią­za­nych. Oso­by te mają płyt­kie myśle­nie — sprze­da­ją same sie­bie albo dys­kry­mi­nu­ją innych.

Zacznij­my od począt­ku, czy­li od pseu­do “Gamer Girl”, któ­re moż­na spo­tkać w grach muli­play­er — bo w sin­gle play­er nie mają komu “księż­nicz­ko­wać” czy “przy­cią­gać cycem”. Są to prze­waż­nie dziew­czy­ny, któ­re mają za wyso­kie mnie­ma­nie o sobie, uwa­ża­ją się zą naj­pięk­niej­sze i co naj­gor­sze — uwa­ża­ją, że posia­da­ją “skil­la” nie­zbęd­ne­go do gra­nia — zwłasz­cza w grach dru­ży­no­wych.

Cha­rak­te­ry­zu­ją się one zwy­kle dekol­tem do pęp­ka, moc­nym maki­ja­żem, nie­na­gan­ną fry­zu­rą i obo­wiąz­ko­wo jakimś ele­men­tem geeko­wi­skm. Na pew­no widzie­li­ście takie dziew­czy­ny na Twi­chu, jak nie­udol­nie pró­bu­ją stre­amo­wać wybra­ną przez sie­bie grę.

Myślę, że każ­dy, kto ogry­wał takie tytu­ły jak “League of Legends”, “World of War­craft” czy “Coun­ter-Stri­ke” — czy­li naj­po­pu­lar­niej­sze sie­dli­ska gatun­ku takich dziew­czyn — wie dosko­na­le o czym mówię. Prze­glą­da­li­ście powyż­sze zdję­cia owych Pań? Są to dosko­na­łe przy­kła­dy “Pseu­do Gamer Girl” — czy­li osten­ta­cyj­ne­go poka­zy­wa­nia swo­ich “walo­rów gamin­go­wych”. Czy uwa­ża­cie, że mają one coś wspól­ne­go z gamin­giem? Moim zda­niem one tyl­ko sprze­da­ją swo­ją goli­znę, a nie gra­ją. Nazy­wa­nie ich “gracz­ka­mi” jest ujmą dla każ­de­go gra­cza, bez wzglę­du na płeć.

Jeśli jesz­cze nie doświad­czy­li­ście “okła­du z pier­si”, to już nie będzie­cie mie­li oka­zji, bowiem od nie­daw­na poli­ty­ka Twit­cha się zmie­ni­ła i admin banu­je oso­by, któ­re nad­mier­nie poka­zu­ją to i owo.  Nie­ste­ty przez ten czas, kie­dy było to moż­li­we — Pseu­do Gamer­ki wykre­owa­ły złą opi­nię o tych praw­dzi­wych kobie­tach gra­ją­cych i [ste­ty lub nie­ste­ty] zdą­ży­ły już nała­pać spo­ro fol­lo­wer­sów na Twit­chu nie skil­lem, a goli­zną. True-Gamer­ki będą czę­sto postrze­ga­ne jako lalu­nie, któ­re nie potra­fią grać, a jedy­nie świe­cić biu­stem i będą wyklu­cza­ne z gry lub dys­kry­mi­no­wa­ne w roz­gryw­kach, nawet jeśli dobrze radzą sobie w pre­zen­to­wa­nych tytu­łach. Ale jak wia­do­mo — świat nie tyl­ko Twit­chem stoi i na pew­no nie­wia­sty zara­bia­ją­ce cycem na stre­amach już zna­la­zły sobie nowy kąt.

Poni­żej chcia­ła­bym Was zapro­sić do obej­rze­nia dwóch krót­kich fil­mi­ków — któ­re BARDZO dobrze poka­zu­ją to o czym mówię — ja oso­bi­ście się uśmia­łam :)

Uśmiech­nę­li­ście się pod nosem przy­po­mi­na­jąc sobie takie sytu­acje z waszych gier? Tym samym przy­zna­li­ście mi słusz­ność, że taki gatu­nek dziew­czyn ist­nie­je i nie jest to mój wymysł. Jeśli nigdy nie uda­ło Wam się ich “schwy­tać” — zazdrosz­czę. Jeśli spo­tka­li­ście — no cóż…

Kolej­nym fil­mem chcia­ła­bym wpro­wa­dzić Was w męskie “oso­bo­wo­ści” gier on-line. Zara­zem pro­szę Was o zaob­ser­wo­wa­nie jak są zesta­wio­ne obok sie­bie “Kobie­ta gra­ją­ca” z “Pseu­do Gamer Girl” i jak zacho­wu­ją się męż­czyź­ni gdy “zoba­czą” kobie­tę.

Jestem kapi­tal­nie roz­ba­wio­na i zado­wo­lo­na, że takie fil­mi­ki powsta­ły i dosko­na­le odzwier­cie­dla­ją temat moje­go arty­ku­łu. Zwró­ci­li­ście uwa­gę jak męż­czyź­ni zacho­wu­ją się, kie­dy poja­wia się dam­ska postać?  W takim razie przejdź­my do panów. Na pierw­szym ogniu usma­ży­my typo­we­go “Zako­cha­ne­go Zbocz­ka”, któ­ry cha­rak­te­ry­zu­je się bra­kiem jakie­go­kol­wiek oby­cia z kobie­tą — jest po pro­stu napa­lo­nym ner­dem.

Myślę, że pierw­szy fil­mik lepiej odda­je jed­nost­ko­we postrze­ga­nie takie­go typa gra­cza, ale za to dru­gi ide­al­nie poka­zu­je, że nie są to tyl­ko poje­dyn­cze przy­pad­ki.  Oso­bi­ście sama nie spo­tka­łam się z AŻ TAK skraj­ny­mi przy­pad­ka­mi, ale mia­łam do czy­nie­nia z osob­ni­ka­mi, któ­rzy pro­po­no­wa­li mi “cho­dze­nie”, bliż­sze spo­tka­nia na żywo, a nawet oże­nek. Nie­ste­ty tak jak w życiu real­nym, tak i w tym on-line, zda­rza­ją się chłop­cy, któ­rzy nie potra­fią poha­mo­wać swo­je­go testo­ste­ro­nu.

Gdy w grze są “zako­cha­ne zbocz­ki”:

tumblr_ms9fq6Twox1sw3cgoo1_400

Kijek ma dwa koń­ce, a na dru­gim prze­sia­du­je Pan “Szo­wi­ni­stycz­ny Noob” z któ­rym mia­łam stycz­ność czę­sto i gęsto. Kie­dy zaczy­na­łam moją przy­go­dę z gra­mi, kobie­ta była czymś nie­spo­ty­ka­nym on-line — jak pla­ty­no­wy achie­ve­ment. Kto spo­tkał kobie­tę, może powie­dzieć, że był “wyróż­nio­ny”. Czar “kole­gi gra­cza” szyb­ko prysł, ponie­waż wie­lu “Panów” nie tole­ro­wa­ło kobiet w grze — trak­tu­jąc je jak gor­szy gatu­nek. Zda­rza­ło mi się, że pod­czas roz­gryw­ki ran­kin­go­wej odby­wa­ła się roz­mo­wa na cza­cie, gdzie zwy­kle moż­na się dowie­dzieć skąd pocho­dził prze­ciw­nik — a tak­że, że ma się za prze­ciw­ni­ka kobie­tę. Jak nie trud­no zgad­nąć, osob­nik taki podej­mo­wał szyb­ką uciecz­kę od — według nie­go — hań­by gra­nia z kobie­tą. A może po pro­stu bali się prze­gra­nej?

gamer-girls_c_298580_t500x387

Kie­dyś nie było tak skraj­nych, tytu­ło­wych przy­pad­ków jak dziś. Pamię­tam jak zaczy­na­łam swo­ją przy­go­dę z gra­mi — szyb­ko się­gnę­łam po takie tytu­łu jak War­craft III: The Fro­zen Thro­ne, Star­Craft czy Dia­blo II. Nie ist­niał wte­dy podział na roz­gryw­kę dam­ską czy męską. Wie­lu panów nawet nie wie­dzia­ło, że poko­na­ła ich kobie­ta, a kie­dy się dowia­dy­wa­li po pro­stu gra­tu­lo­wa­li mi dobre­go meczu. Dziś czę­sto albo kobie­ta jest “pro­wa­dzo­na za rącz­kę” przez nad­gor­li­we­go “Zako­cha­ne­go Zbocz­ka” albo zwy­my­śla­na przez “Szo­wi­ni­stycz­ne­go nooba”, któ­ry uwa­ża, że kobie­ta wygra­ła “przy­pad­kiem”. Już nie wspo­mi­nam o “Pseu­do Gamer Girl”, któ­re chcą być rato­wa­ne przez takich mężów sta­nu.

gamergirl

Pomię­dzy gra­cza­mi typu “Zako­cha­ny Zbo­czek” a “Szo­wi­ni­stycz­ny Noob” znaj­du­ją się męż­czyź­ni, któ­rzy chęt­nie gra­ją z kobie­ta­mi w każ­dą moż­li­wą grę. Sądzę — a tak napraw­dę mam nadzie­ję — że są oni w zde­cy­do­wa­nej więk­szo­ści jeśli cho­dzi o śro­do­wi­sko gamin­go­we, dzię­ki cze­mu kobie­ta może odprę­żyć się przy ulu­bio­nym tytu­le po pro­stu gra­jąc ze zna­jo­my­mi. Męż­czyź­ni Ci są po pro­stu gra­cza­mi, któ­rzy nie patrzą na płeć, tyl­ko na chęć zagra­nia dobre­go meczu czy moż­li­wość poko­na­nia razem bos­sa.

W obec­nych cza­sach kobie­ta gra­ją­ca musi czę­sto ukry­wać swo­ją płeć w grach. Jest to czę­sto winą “Pseu­do Gamer Girl”, któ­rych moż­na spo­tkać na pęcz­ki, a któ­rym podo­ba się obraz kobie­ty, któ­ra do zaofe­ro­wa­nia ma jedy­nie cia­ło . Dru­gą stro­nę oku­pu­ją pano­wie, któ­rzy są “Zako­cha­ny­mi Zbocz­ka­mi” i chcą się zaba­wić z “Gamer Girl”, a całość dopeł­nia­ją Ci, któ­rzy uwa­ża­ją kobie­ty za pod­ga­tu­nek — nie war­ty zacho­du.

gamer-girl-vs-girl-who-plays-video-games

Na koniec chcia­ła­bym pod­kre­ślić, że opi­sy­wa­ne prze­ze mnie przy­pad­ki ludzi w grach są przy­pad­ka­mi skraj­ny­mi — tytu­ło­wy­mi oso­ba­mi — któ­re sta­no­wią jakiś odse­tek. Nie wiem na jaką ska­lę oso­by takie zaj­mu­ją miej­sce w sie­ci — ale myślę, że jest dość dużo takich przy­pad­ków i każ­da z kobiet, któ­re czy­ta­ją moje prze­my­śle­nia, zgo­dzi się, że taki pro­blem ist­nie­je. Naj­wię­cej cza­su poświę­ci­łam “Pseu­do Gamer Girl”, ponie­waż to ona swo­im zacho­wa­niem powo­du­je wyklu­wa­nie się na świat nowych “Szo­wi­ni­stycz­nych noobów” oraz “Zako­cha­nych zbocz­ków”. Nie­ste­ty przez takie wła­śnie dziew­czy­ny, facet gra­jąc z dziew­czy­ną, uwa­ża że nie powin­na ona znaj­do­wać się w tej lub innej roz­gryw­ce (a przy garach w kuch­ni), albo jest postrze­ga­na jedy­nie jako obiekt sek­su­al­ny. I tak napraw­dę zata­cza się koło — bo wie­lu face­tów-game­rów wła­śnie tak chce postrze­gać kobie­tę.