Będąc dziec­kiem, wie­le moich rówie­śni­ków chcia­ło zostać stra­ża­ka­mi, poli­cjan­ta­mi lub leka­rza­mi. Ja od zawsze chcia­łem być krom­ką chle­ba. Ludzie mnie potrze­bu­ją, ład­nie się kro­ję, nie narze­kam kie­dy sma­ru­ją mnie po całym cie­le i wci­na­ją ze sma­kiem.

Lud­ki wyj­dą z domu, a ja wte­dy urzą­dzam sobie rajd po kuch­ni i np. kopu­lu­ję ze sta­rym bochen­kiem, któ­ry wyda­je się być obo­jęt­ny na moje zalo­ty, zwie­dzam pie­kar­nik, odwie­dzam zna­jo­mych w lodów­ce. Lubię z nimi roz­ma­wiać, bo potem uni­ka się nie­zręcz­nych momen­tów kie­dy któ­ryś z nich się na mnie kła­dzie. Wie­cie – peł­na pro­fe­ska, w koń­cu to nasza pra­ca. Krót­ka, ale zawsze.

Mam boskie życie i nie zamie­nił­bym go na żad­ne inne. Krót­ki okres spo­ży­cia? Wie­rzę w życie po żołąd­ku. Ponoć nie­któ­rzy prze­cho­dzą przez pró­bę jelit i zysku­ją nowe życie żeglu­jąc w oce­anie kana­li­za­cji. Choć bar­dziej ukle­pa­ni, dąży­my do jed­no­ści w Świę­tej Oczysz­czal­ni, peł­ni nadzei na dru­gie życie. Sam Bru­ce Lee mówił, „Be water my friend” i do tego wła­śnie dążę. Faj­ne mam życie praw­da?

PS. Tak, to praw­da – ktoś zro­bił grę o byciu krom­ką chle­ba tosto­we­go. Po symu­la­to­rze tra­wy i kamie­nia, krom­ka chle­ba będzie miłą odskocz­nią.

Podobne Posty