WD Black SN750, czyli M2 NVMe dla każdego gracza
WD Black SN750 to świetna propozycja dla graczy, którzy cenią sobie wysoką pojemność, niską cenę i szybki transfer danych.
Design85%
Wydajność90%
Opłacalność100%
Plusy
  • Atrakcyjny design [z radiatorem]
  • Cena niższa niż konkurencja
  • Imponująca wydajność
Minusy
  • Wersja bez radiatora potrafi się grzać
92%Punktacja
Ocena czytelników: (0 Votes)
0%

Firma Western Digital wprowadziła na rynek serię dysków WD Black SSD na pamięciach NVMe. Podobnie jak jego poprzednik, dysk WD Black SN750 jest skierowany do graczy, wprowadzając nowy „tryb gry”, który dostraja dysk, aby przedkładać wydajność całego układu nad oszczędzanie energii. A jeśli jest coś, co denerwuje gracza, to sprzęt, który nie działa na 100%.

Dysk jest dostępny w dwóch wariantach – jeden z radiatorem i jeden bez – o pojemności do 2 TB. Ja otrzymałem wersję z radiatorem i muszę przyznać, że wygląda kozacko. Aż żałuję, że nie mam obudowy z oknem i bardziej „wyjściowych” komponentów, bo szkoda, by tak skrojony dysk lądował za ścianką.

Specyfikacje

Mój dysk to egzemplarz o pojemności 1 TB, więc skupię się na wynikach i specyfikacji technicznej tego konkretnego wariantu. Dysk będzie jeszcze dostępny w wersjach 256 GB, 512 GB i 2 TB.

Platforma testowa

  • Dysk, do których odnoszą się benchmarki, został przetestowany na platformie:
  • CPU: Intel Core i7-6700K
  • Płyta główna: ASUS Z170 Pro Gaming
  • Pamięć: 2x8GB HyperX 3000 MHz CL15
  • Grafika: Gigabyte GTX 1070
  • System operacyjny: Windows 10 x64

Dysk jest użytkowany na moim głównym komputerze, wydzieliłem 256 GB na system, a resztę przeznaczyłem na gry i oprogramowanie do streamowania. Podczas testów, dysk był wypełniony w mniej więcej 20% pojemności i zawierał 200 GB różnorodnych danych.

Black SN750, by w pełni poznać jego specyfikację i stan, wymaga zainstalowania chociażby WD SSD Dashboard – oficjalnego narzędzia od Western Digital. W przypadku najnowszych dysków SSD, WD Dashboard dostarcza informacji na temat pojemności i żywotności, temperatury, prędkości interfejsu, monitorowania wydajności oraz dostępu do aktualizacji oprogramowania układowego i diagnostyki S.M.A.R.T. Jeśli nie korzystamy z innego oprogramowania tego typu, polecam zainstalować chociażby ten. Według specyfikacji, dysk powinien wytrzymać 200 TB zapisu, ale po miesiącu użytkowania [naprawdę intenstywnego], oprogramowanie pokazało nadal 100% zapas tego parametru.

P1050288

Nowością w SN750 jest Tryb Gier, który uniemożliwia przejście dysku w stan niskiego poboru mocy. Nowoczesne dyski SSD automatycznie i szybko przechodzą w stan zmniejszonego poboru prądu, co odbija się na ich wydajności, ale też obniża temperatury. Tym bardziej, jeśli mamy zamiar korzystać z Trybu Gry, warto dopłacić do wersji z radiatorem. WD reklamuje ten ficzer jako rozwiązanie dla graczy, którzy nie mogą sobie pozwolić na choć milisekundę freeza lub laga, kiedy dysk przeszedłby w tryb obniżonej wydajności. Powiem szczerze, nigdy nie zauważyłem, by w trakcie grania z dysku SSD, taka sytuacja miała miejsce, więc ciężko mi powiedzieć, czy ta technologia rzeczywiście wynika ze skarg użytkowników, czy powstała po to, by móc dopisać kolejny bajer w ulotce. Spotkał Was kiedyś spadek wydajności podczas grania?

Ale ok, włączyłem Tryb Gier i zużycie energii oraz temperatury w obudowie nieznacznie się powiększyły. Całość ratował radiator, dzięki któremu były to zaledwie 2-3 stopnie Celsjusza. Jest to prawdopodobnie do przyjęcia dla użytkowników komputerów stacjonarnych z odpowiednim chłodzeniem komponentów, ale ci, którzy chcą zainstalować SN750 w swoim laptopie, mogą nie się zdziwić, że bateria schodzi szybciej, a wentylatory szybciej się rozkręcają. Małym uniedogodnieniem jest to, że opcja Tryb Gry jest wybierana w WD Dashboard, więc jeśli zauważymy, że coś nam przeszkadza, owszem można go wyłączyć, ale wymaga to ponownego uruchomienia komputera.

Benchmark

Używałem CrystalDiskMark 6.0.2 – wyniki sekwencyjne i losowe, jak na screenach.

Okazało się, że WD Black SN750 to zdolna bestia i z powodzeniem może konkurować z innymi producentami – szczególnie patrząc na cenę, która nierzadko jest niższa niż u innych biorąc pod uwagę tą samą pojemność.

Zdjęcia – mamy ich masę i nigdy nie wywołujemy. Na warsztat wziąłem 4 GB drobnych plików. Zobaczmy jak WD kopiuje dane z innego SSD do folderu na swojej partycji:

Zdjęcia inny dysk na WD

Prędkość była ograniczana wydajnością innego dysku SSD, który ma już swoje lata, jednak widać, że dla WD Black przyjęcie tych danych w tak szybkim tempie to pestka. A teraz zobaczmy jak to wygląda z jednej partycji WD na drugą, też na tym samym dysku.

Zdjęcia z partycji WD na WD - 4 GB

Nie wiem jak Wy, ale ja jestem super zadowolony – musiałem się nieźle napocić, żeby uchwycić ten screenshot, bo to okno znikało w zaledwie 2-3 sekundy.

A co z pojedynczymi, dużymi plikami? Za przykład niech posłuży zripowana wersja filmu z wesela, która ma 13,3 GB.

film ślubny 13 GB - Z innego dysku na WD

Podobnie jak w przypadku zdjęć, ograniczeniem jest tutaj wydajność starego dysku. A teraz jak wygląda sprawa z dużym plikiem rzucanym pomiędzy partycjami tego samego dysku?

film ślubny 13 GB - Z WD na WD

Coś czuję, że z WD mocno się polubimy. Gwoli ścisłości przenosiłem też pliki z WD na inny dysk SSD, tutaj wynik był następujący:

FILM Z WD NA INNY

Zdjęcia z WD NA INNY

Screeny zostały zrobiony w momencie, kiedy prędkość się ustabilizowała. Suche testy to jedno, ale w dobie chmur i dysków sieciowych/zewnętrznych, tego typu dane rzadko przenosi się pomiędzy własnymi partycjami. Więc sprawdźmy mięsko – gry, bo do tego przeznaczony jest WD Black i tak jest reklamowany.

Wyobraźcie sobie, że na tym dysku macie najnowsze, często potwornych rozmiarów gry, które często ładują się długo na początku, wczytując duże lokacje. Ja wyobrażać sobie nie muszę, bo taki np. Devil May Cry V ładował się tak szybko, że nie zdążyłem przeczytać nawet jednego zdania na loading screenie zanim ten zniknął.

20190508_194606

WNIOSEK

Podobnie jak większość dysków SSD, wartość dysku WD Black SN750 sprowadza się do wydajności za tę samą cenę. Dysk trafił na rynek w tym roku, więc nie można za dużo powiedzieć o jego awaryjności, ale patrząc na stosunek ceny do pojemności i szybkości, WD Black może nieźle namieszać w planach konkurencji.  Patrzcie:

  • WD Black SN750 1TB: 948 PLN
  • Samsung 970 EVO 1TB: 996 PLN
  • Samsung 970 PRO 1TB: 1249 PLN
  • OCZ SSD RD400 1TB NVME: 1195 PLN

Nie wiem jak Wy, ale ja składając nową platformę, lubię sobie optymalizować budżet. Za 50 zł oszczędności na i tak super wydajnym dysku, mogę dołożyć te pieniądze do np. lepszego chłodzenia CPU.

Stawiając się w pozycji Kowalskiego, który nie ma w domu platformy testowej i nie jarają go cyferki, a który kupił WD Black do gier – nie mogę wydać innego werdyktu niż ten: W niższej cenie od konkurencji, dostajemy tak samo, a czasami nawet wydajniejszy dysk [patrząc na moje wyniki z CrystalDiskMark 6.0.2 i porównując je wynikami innych redakcji w Polsce]. Dla mnie kalkulacja jest prosta. Dodatkowo wersja z radiatorem świetnie wygląda – nawet dla osoby, która z peryferiami nie ma nic wspólnego [pozdrawiam żonę].

Z całego serca polecam i jestem ciekaw Waszej opinii na temat WD Black SN750 :)