Na PlayStation4  ciężko o dobrą grę dla najmłodszych. Po pierwszym roku na rynku, godnymi uwagi tytułami są między innymi Lego Marvel Superheroes, Knack i Rayman Legends, a teraz dołącza do nich LittleBigPlanet 3.

Niech Was nie zwiedzie ta cukierkowa grafika, bowiem jest to jedna z gier, która najpierw wciąga nas w piękny świat Bunkum, kusi mechaniką i możliwościami, a pod koniec trybu fabularnego wyciska z nas ostatnie poty.

Do dyspozycji gracza oddano tym razem czwórkę bohaterów. Sackboya, Oddsocka, Toggle’a, a całość zamyka słup. A raczej Swoop. Każda z nowych szmacianek posiada unikalne zdolności i tak Oddsock potrafi wbiegać po ścianach i odbijać się od nich, Toggle może być wolnym, ale mocnym osiłkiem lub malutkim i zwinnym mikrusem, a Swoop latać, pikować i przenosić przedmioty w powietrzu.

279536-LBP

Dodajmy do tego szereg przedmiotów takich jak odkurzacz i dmuchawa w jednym, kask pozwalający śmigać po drutach i kulę teleportacyjną wystrzeliwaną z działka, a otrzymamy spory wachlarz możliwości i kombinacji zagadek. Przedmiotów jest ciut więcej, ale nie chcę psuć zabawy potencjalnym nabywcom, więc przejdę dalej.

Tryb kreacji i oklejania nie budzi zastrzeżeń i dla osoby, która grała w poprzednie odsłony nie będzie miał żadnych tajemnic, a nowicjusze mogą skorzystać ze specjalnej akademii, która wytłumaczy podstawy.

Oddałem pada bratankowi, który idzie w tym roku do komunii i niestety odbił się od dosyć znacznej zwyżki poziomu trudności, a niektóre etapy nazwał po prostu strasznymi. Ten sam przypadek opisują moi znajomi posiadający swoje własne dzieci – najpierw dziecko wkręca się w piękny świat, a później rezygnuje pod natłokiem strachu, gonienia przez bossów i trudnych momentów.

Sam parę razy przekląłem pod nosem, kiedy pozornie prosty etap wymagał niezłej koordynacji ruchów. Powtarzanie tego samego fragmentu może frustrować i nawet kozaki kończące Dark Soulsy mogą mieć nie lada problem z cierpliwością.

large

Gra nie ustrzegła się też błędów technicznych – otwarcie menu popit na chwilę zatrzymuje grę w bezruchu, zdarzają się spadki klatek, a w niektórych momentach cienie to po prostu zlepek większych pikseli, ale nie psuje to znacząco zabawy. Czasami można się też przyczepić do tłumaczenia, które jest udziwniane na siłę by przypodobać się oryginalnemu zamysłowi  – Znajdźkodzwonki w polskiej wersji nie brzmią tak dobrze jak Collectibells w wersji angielskiej, ale to już takie zboczenie filologa, który miał styczność z obiema wersjami językowymi.

Jeśli uraczeni pierwszą i drugą częścią szukacie kolejnych, pięknych chwil ze szmaciankami, to debiutująca na PlayStation 4, trzecia odsłona serii LittleBigPlanet spełni Wasze oczekiwania. Jeśli planujecie oddać pada młodszemu pokoleniu, warto być pod ręką by wspomóc w ciężkich momentach i w ostateczności przejść frustrujący moment. O ile sami będziecie potrafili.

LBP3-E3screen019_1402365275

Dla dzieci będzie to świetny prezent na święta. Dla dorosłych będzie to kolejny rozdział serii, który warto sprawdzić. Dla niedzielnych graczy będzie to okazja do zaznajomienia z konsolami, a dla wymiatacza kolejna platynka do wbicia.

Grę do recenzji w wersji na PlayStation 4 udostępniła firma Sony Computer Entertainment Polska.

  • Slomsyn

    Kawał świetnej roboty! Oby tak dalej:)

    • Mateusz Greloch

      Dzięki za miłe słowo!

  • MyriuR

    Mi się tak jakby przycinal filmik na 3g jak i na WiFi podczas oglądania ale sprawdzę na kompie czy to może wina smartfonu :) ogólnie świetnie Ci to wychodzi. Ja bym dawał filmik na końcu recki dla leniwych ktorzy nie czytają, chociaż poscrolluja palcem :P

    • Mateusz Greloch

      A widzisz :) Choć sama gra tez potrafi chrupnąć :)

  • Quong

    Bardzo fajna recenzja. Fajnie, że wprowadzasz elementy humorystyczne takie jak motyw ze słupem ;). Uśmiałem się przy tym :). Oby tak dalej! 3mam kciuksy za rozwój bloga

    • Mateusz Greloch

      Słyszysz słup i co Ci przychodzi do głowy? :)