Clock Simulator, to jak można wywnioskować z nazwy, symulator zegarka. Ale to symulator nietypowy, bo za tym prostym tytułem kryją się ogromne pokłady grywalności.

Założenie jest banalne – wystarczy kliknąć w odpowiednim momencie. Jak to zegar, odmierza czas. Kiedy naszym zdaniem upłynie sekunda, klikamy. Jeśli trafimy w margines błędu, wskazówka nie zmniejszy się, a my będziemy mogli nadal odmierzać czas. Kiedy popełnimy błąd większy niż zakładany, wskazówka zmniejszy się i gramy tak do momentu, kiedy sekundnik całkowicie zniknie.

Wiem co powiecie – że to gra na parę minut i do kosza. Okazuje się, że to nie takie proste. Clock Simulator to parę trybów gry, zmieniające się otoczenie i kilka rodzajów zegarów, które zadbają o to, że spróbujesz odkryć je wszystkie. Dostęp do kolejnych etapów uzyskamy po wbiciu odpowiednio wysokiego wyniku w poprzednim.

Dla mnie najciekawszymi trybami były te z prosiaczkiem, ale dla każdego coś miłego. Studio Kool2Play dokonało czegoś, czego się nie spodziewałem. Przykuło mnie przed monitorem na grubo więcej niż minutę i zabawiło czasem, a dokładnie jego odmierzaniem. Jeszcze parę godzin temu nie spodziewałbym się, że będę przejmował się losem sekundnika, a tu proszę!

Clock Simulator trafił dziś na platformę Steam i kosztuje grosze, więc może warto wesprzeć polskie studio, by tworzyło coraz większe projekty? :)

KONKURS

Mam dla Was cztery kody z grą Clock Simulator na platformę Steam.  Ale jak wiadomo, żeby dostać, trzeba coś dać. Kody oddam czterem osobom, które w komentarzu pod tym wpisem napiszą jaki zegarek preferują (analogowy, cyfrowy, a może smartwatch) i odpowiednio uzasadnią odpowiedź.

Na odpowiedzi czekam do piątku 22.07, do godziny 17:00. Wybiorę trzy najbardziej kreatywne komentarze według własnego uznania i ze zwycięzcami skontaktuję się pod ich komentarzem. Powodzenia!

  • Napisałeś,że masz cztery kody i oddasz trzem osobom, gdzieś tu jest błąd :D

    • Mateusz Greloch

      Dostałem jeszcze jeden i poprawiałem, ale byłaś szybsza! :D

      • Widzisz, świetnie by mi szło w grze z tą prędkością :D

      • Mateusz Greloch

        A jeśli klikniesz za szybko? :D

      • To przegram, ale życie bez ryzyka jest monotonne!

  • Jakim cudem umknął mi ten wpis?

    Wolę zegarek analogowy, do tego mechaniczny. Na wypadek zombie apokalipsy będę wiedział która godzina. Wyznaczę kierunek świata. Szkiełka mogę użyć jako heliografu (od biedy).

    Zegarek na ręce to klasa i męska biżuteria. Odkładam kasę na niezniszczalny zegarek Victorinoxa :) najpierw jednak spłacę mieszkanie :D

    Pozdrawiam!

  • raistand

    Zegarek zwykły, mechaniczny, klasyczny. Na łańcuszku. Cebula noszona w kieszeni. Niezatapialny. Odporny na wodę i wszelakie katastrofy.
    W razie czego użyję go jak Cyrus Smith na „Tajemniczej wyspie” żeby rozpalić ogień.

  • Wybieram Smartwatch’a. Lubię nowoczesne i stylowe rozwiązania. W dodatku mam wszystko pod ręką – krokomierz, zegarek, miernik spalonych kroków, przebytą odległość, a nawet i muzykę ;). Wodoodporny, wytrzymały i niezastąpiony. No i bardzo ładnie się prezentuje!

    • Mateusz Greloch

      Hej :) Zgłoś się proszę na matt@szachmatt.com po kodzik :)

      • Hej! Dzięki, już piszę:)

      • raistand

        Już się zgłaszam

  • raistand

    Pograłem i rzeczywiście jest nieźle. Wiadomo, że w cenie chipsów nie dostanie się „Rhythm Fever” ale jak dla mnie jest mega grywalnie. Może dlatego, że nazwa sugeruje raczej płatny wygaszacz ekranu niż sympatyczną grę rytmiczną.
    BTW Jeśli ktoś zdobył klucz to warto napisać recenzje na steamie. Choćby jedno zdanie i łapka w górę. To się naprawdę liczy.