Sta­ło się — dłu­go szu­ka­łem wła­sne­go kąta w któ­rym mógł­bym dzie­lić się ze świa­tem swo­imi myśla­mi. Wybór padł na wła­sne­go blo­ga, gdzie jako pierw­si z nie­licz­nych może­cie obser­wo­wać jego ewo­lu­cję i pierw­sze krocz­ki.

Rozu­miem, że dla więk­szo­ści z Was wyska­ku­ję niczym Filip z kono­pi, ale przy­pad­ko­wo lub z wła­snej woli tra­fi­li­ście do mojej jaski­ni nerd­ga­zmu. Jako czło­wiek chło­ną­cy seria­le i fil­my, zain­te­re­so­wa­ny nowin­ka­mi tech­no­lo­gicz­ny­mi i zatra­ca­ją­cy się w świe­cie gier, zamie­rzam na bie­żą­co komen­to­wać naj­go­ręt­sze wyda­rze­nia pokry­wa­ją­ce wcze­śniej wymie­nio­ne dzie­dzi­ny. Spo­dzie­waj­cie się całej masy subiek­tyw­nych myśli, któ­re nie zawsze idą w parze z popu­lar­ny­mi poglą­da­mi i peł­nej szcze­ro­ści — w koń­cu to mój kąt, gdzie nikt nie każe mi pisać tak, by kogoś przy­pad­kiem nie ura­zić. Wspo­mi­na­łem już, że zda­rza mi się ostro zakląć?

Zda­ję sobie spra­wę, że wie­lu funk­cji jesz­cze bra­ku­je i że spo­ro moż­na zmie­nić. Na pew­no macie spo­ro cie­ka­wych suge­stii, któ­rych chęt­nie wysłu­cham. Jeśli pod­czas prze­glą­da­nia stro­ny napo­tka­cie na jaki­kol­wiek błąd lub stwier­dzi­cie, że moż­na coś zro­bić lepiej lub dodać parę nowych ficze­rów — wal­cie jak w dym, naj­lep­sze suge­stie roz­wa­żę, bo zale­ży mi na tym, byście czu­li się rów­nie dobrze co ja, kie­dy pło­dzę kolej­ne wpi­sy.

Chciał­bym, żeby Szach­Matt było miej­scem dia­lo­gu, a nie dyk­ta­tu­ry. Dla­te­go nie bój­cie się wyra­żać swo­ich myśli  — oczy­wi­ście z zacho­wa­niem odpo­wied­niej kul­tu­ry i prze­strze­ga­jąc pod­sta­wo­wych zasad dobre­go wycho­wa­nia. Wszel­kie obe­lgi, wyzwi­ska lub agre­syw­ne zacho­wa­nia nie będą tutaj ucho­dzić pła­zem, a wszyst­ko po to, by wyeli­mi­no­wać choć jed­no miej­sce, gdzie zamiast czer­pać radość i infor­ma­cje, dener­wo­wać się na ano­ni­mo­wych użyt­kow­ni­ków inter­ne­tu.

Jeśli poczu­je­cie potrze­bę bez­po­śred­nie­go kon­tak­tu — zapra­szam do zakład­ki skon­tak­tuj się.