Pierwszy samochód - być może powinieneś był kupić coś bardziej praktycznego - resztki kasy w portfelu, kłótnia z rodzicami… co robimy? Logicznym wyborem będzie roadtrip przez całe USA!

Pomyślmy o wszystkim, co w trakcie długiej podróży samochodem może się stać lub nas zirytować. Kapeć? Wiadomo. Traktor jadący środkiem drogi, którego nie możemy wyprzedzić? Skurcz nogi? Dziurawa nawierzchnia? Podejrzany autostopowicz, który z jakiegoś powodu chce czym prędzej dostać się za granicę? No dobra, ostatni punkt może być trochę naciągany z perspektywy „prawdziwej” podróży, ale Keep Driving ma na siebie ciekawy pomysł - wszystko opisane powyżej (i więcej!) przekształca w… RPG. Każde z tych wydarzeń przedstawione jest w formie przygody wymuszającej na nas planowanie drogi bądź podejmowanie spontanicznych decyzji (raz się żyje…). Musimy balansować (zazwyczaj na krawędzi) między różnymi statystykami. Samochód może się zepsuć, może zabraknąć paliwa, możemy być zbyt zmęczeni… bądź wszystko naraz. A jeśli pokłóciliśmy się z mamą przed wyjazdem… cóż. Nie ma co liczyć na pomoc (GAME OVER!).

Tetris w bagażniku
Jak wspomniałem wcześniej, jest to nietuzinkowe RPG. Każdy „pojedynek” to sytuacja na drodze, która wymaga od nas planowania, odpowiedniego używania umiejętności oraz zarządzania ekwipunkiem. Zarządzanie ekwipunkiem jest bardzo ważne; w końcu nasi autostopowicze też mają swoje potrzeby, gitara sama się nie przewiezie, wiadomo, ale co z kołem zapasowym albo kratą piwa? Coś za coś! Tetris ekwipunkowy wydaje się inspirowany Pacific Drive, a może i Unpacking. Każda decyzja zakupowa czy dotycząca pakowania może mieć duże konsekwencje w trakcie wycieczki, a nawet doprowadzić nas do innego zakończenia - albo, cóż, do porażki.

Nie tak łatwo, jak się wydaje
Wbrew pozorom system ten nie jest łatwy do opanowania - gra co chwilę atakuje nas tekstowymi tutorialami, co w początkowej fazie rozgrywki przytłacza. Umiejętności jest sporo, a liczba slotów ograniczona. Dodatkowo w trakcie podejmowania wyborów dostajemy pasywne cechy, które również wpływają na dalszą podróż. I o ile lubię diegetyczny interfejs gry - wszystko ma swoje miejsce i pasuje do jej klimatu - o tyle pikselowa oprawa graficzna momentami utrudnia odczytywanie tekstu i nawigację. I tu coś za coś.

Werdykt
Keep Driving to ciekawa pozycja - gra dwóch twórców, oferująca sporo rozgałęzień (10 możliwych zakończeń historii). Jest nietuzinkowa, podejmuje bardzo niecodzienny temat i osadza go w niezwykle ciekawym klimacie wczesnych lat dwutysięcznych. Twórcy oddali ten klimat pieczołowicie - czuć zamiłowanie do motoryzacji i muzyki (świetna ścieżka!), a także nostalgię. Jeśli szukacie porównania, na myśl przychodzi The Oregon Trail bądź Heading Out z 2024 roku (którą osobiście preferuję w tym zestawieniu).

Komentarze