Bałem się żeńskiej wersji filmu Pogromcy Duchów – nie dlatego, że nie wierzę w kobiety, ale dlatego, że po zwiastunie zapowiadała się wielka chała. Nie bójcie się, zwiastun to najgorsze co spotkało ten film. W zwiastunie pokazano najsłabsze gagi filmu, a to co wartościowe, zostawiono w pełnej wersji. Założę się, że i tak wycięto parę scen i chcę zobaczyć wersję kompletną, na bluray. Będę pierwszym, który ją zakupi. Chyba, że do tego czasu ogarnę sobie telewizor 4K. Ale do rzeczy! Zanim zaczniemy, zobaczcie fanowski, zmontowany od nowa zwiastun filmu, który jest zdecydowanie lepszy niż oficjalny.

Nowy skład

Melissę McCarthy lubię, szczególnie za jej zdolność do improwizacji. Leslie Jones i Kate McKinnon były dla mnie niewiadomą. Najwięcej obaw miałem o Kristen Wiig, której nie uważałem za dobry materiał komediowy. Większość filmów z jej udziałem, była moim zdaniem, mocno średniawa.

Paradoksalnie to właśnie Jones i McKinnon były najmocniejszą częścią drużyny. Jones zagrała świetnie i czasami można było odnieść wrażenie, że jest mocno przerysowana, ale to właśnie sceny z jej udziałem wywoływały najwięcej salw śmiechu na sali kinowej. McKinnon tchnęła w szaloną postać Jillian Holtzmann tyle charyzmy, że spokojnie mógłbym oglądać przez cały film wyłącznie jej bohaterkę. McCarthy zagrała jak zwykle, co akurat wg moich upodobań jedynie podniosło ocenę filmu. Wiig, pomimo mojego braku sympatii co do tej aktorki, nie denerwowała mnie tak bardzo, jak mógłbym się spodziewać. W ogólnym rozrachunku nowych Pogromców Duchów polubiłem, żeby nie powiedzieć pokochałem (hej Holtz!).

Na ogromny plus zaliczam też Chrisa Hemswortha, który po zwiastunie mógł wydawać się całkowicie zbędny, ale świetnie wpasował się w obsadę i rewelacyjnie oddał fajtłapowatość i nieogarnięcie recepcjonisty Kevina. Wszyscy razem pracowali na pozytywny i pełen humoru odbiór filmu i cholera, udało im się mnie zaskoczyć, przekonać i oczarować.

ghosbusters-3-reboot-cast

HOLTZ!

Tak, będzie osobny akapit. Szkielet technicznego zaplecza drużyny, szalona, nieprzewidywalna, pełna energii, zwariowana i wprost nie da się jej nie lubić! Jest w tym filmie jedna scena, w trakcie której uśmiech nie schodził mi z ust, a po jej zakończeniu chciałem krzyknąć wraz z bohaterką w tryumfalnym tego słowa znaczeniu. FUCK YEAH.

Fan Service

Nie dało się nakręcić rebootu bez odniesień do poprzednich filmów. W wersji z 2016 roku wplatano je powoli, subtelnie, ale z polotem i każdy fan poprzednich części od razu wiedział co się święci. Film w żadnym momencie nie kpił z poprzednich odsłon, ba, robił to z humorem i ciągle puszczając oczko, ku uciesze hardkorowych fanów. Jako jeden z nich, nie poczułem zażenowania próbą wyciągnięcia pieniędzy z mojego portfela, wręcz przeciwnie, czułem się jak małe dziecko, bawiłem się świetnie i oprócz tego, czego mogłem się spodziewać, dostałem sporo więcej. Uwierzcie, że gdybym mógł sypać spojlerami, robiłbym to na lewo i prawo, bo w tym filmie jest tyle dobrej i pozytywnej rozrywki, że aż żal o czymś nie wspomnieć.

642038_1.1

Kameo

Jeśli ktoś śledził losy produkcji filmu, wiedział, że pozostała przy życiu obsada poprzednich odsłon widziała go na długo przed premierą. Dan Aykroyd nie mógł go lepiej podsumować i w 100% zgadzam się z jego wypowiedzią:

Jako pomysłodawca oryginału, widziałem pokaz testowy nowego filmu. Oprócz wspaniałych i przede wszystkich wiarygodnych występów nowej obsady, nowa część jest śmieszniejsza i bardziej przerażająca niż pozostałe dwie razem wzięte. No i gra w nim Bill Murray! Jako jeden z milionów fanów, stawiam bilety wszystkim moim przyjaciołom!

Odniesień do poprzedniej ekipy jest więcej i nie chodzi tylko o czwórkę głównych bohaterów, dlatego warto zobaczyć na własne oczy jakie sekrety i easter eggi przygotowali dla nas scenarzyści. A uwierzcie mi, jest tego sporo!

3D

Pokaz przedpremierowy był w 3D. Jak nie cierpię tego rozwiązania, bo wypiera obraz z barw i kontrastu, tak tutaj muszę bardzo mocno pochwalić post-produkcję. Nie dość że film wyglądał rewelacyjnie, miał żywe kolory i nigdzie nie czułem że mogłoby być ostrzej, to zastosowane tutaj „chwyty 3D” były bardzo sugestywne. Jest jeszcze jeden bardzo fajny motyw z wystawaniem rzeczy poza panoramiczny obraz, co Pogromcy Duchów z lubością stosowali gdzie się da – bardzo mi się to podobało i mam nadzieję, że i inni producenci pójdą tą drogą. Immersja over 9000!

Efekty

Jestem mocno przewrażliwiony na punkcie sztucznych efektów CGI i trochę obawiałem się odwzorowania duchów, zjaw, poltergeistów i czego jeszcze sobie można zażyczyć. Niepotrzebnie! Ekipa odpowiedzialna za postprodukcję odwaliła kawał solidnej roboty i już po pierwszym spotkaniu twarzą w twarz ze zjawą wiedziałem, że nie mam się czego bać i z radością oddałem się dalszemu oglądaniu. CHCĘ ZOBACZYĆ TEN FILM W 4K.

645843.1

Humor

Mając taką obsadę, nie wierzyłem, że zabraknie tu śmiechu, ale ilość scen humorystycznych była świetnie wyważona i wprowadzała lekkość, a jednocześnie spajała aktorki na planie. Ciekaw jestem ile z tych scen to improwizacja, która później trafiła do końcowej wersji filmu – tego typu ruchy upodobał sobie w oryginale Bill Murray, który czasami wymyślał lepsze teksty niż ówczesny scenarzysta i aktor, Dan Aykroyd. Nie pamiętam komedii, na której śmiałbym się równie często i równie głośno. A to już coś znaczy, prawda?

Fabuła

Dwójka pokłóconych naukowców, z której jedna straciła wiarę w nadprzyrodzone byty, a druga dalej badała te zjawiska. Trzecia, szalona i zarazem genialna pani inżynier oraz rosła, słuszna kobieta, która zrobi wszystko, by przydać się drużynie. Przypomina Wam to Billa Murraya, Dan Aykroyda, Harolda Ramisa i Erniego Hudsona? Jeśli coś grało 30 lat temu, to po co to zmieniać? Właśnie!

Nie da się ukryć, że wiele motywów poprzedniej odsłony znalazło się niemalże żywcem wyjętych i wrzuconych w remake, ale ja uważam to za hołd dla serii i uspokojenie najwierniejszych fanów. Pokazanie im, że nowa część nie chce się odcinać od spuścizny, a jedynie rozwinąć pomysł, zaadaptować do dzisiejszej rzeczywistości i wyciągnąć co najlepsze z marki Pogromców Duchów. I to się udało!

Jak w oryginale, drużyna dopiero uczy się obsługi swojego arsenału i na bieżąco przygotowuje nowe zabawki. Burmistrz kładzie kłody pod nogi, naukowcy drwią, do momentu, kiedy duchy zaczynają sobie coraz śmielej poczynać. Jest też jeden, szalony maestro, który przygotowuje się do ostatecznej paranormalnej symfonii z użyciem całej orkiestry maszkar.

ghostbusters-2016-hd-hd

Należy wziąć pod uwagę, że ta część jest zaledwie początkiem przygody i kontynuacja powstanie na 100%, szczególnie patrząc na pozytywne oceny na zagranicznych portalach filmowych i sygnały dochodzące z rynków, gdzie film już zadebiutował. A to sprowadza nas do grande finale:

JA CHCĘ SEQUEL!

Tak! Bawiłem się świetne i jeśli mógłbym wpłacić 10 tysięcy złotych, by jutro zobaczyć kontynuację, zapłaciłbym w ciemno! Pomyślicie, że mi odbiło, że jestem pijany lub opanowany przez demona, ale to nie tylko moje zdanie. Kilka znajomych mi osób, które tak jak ja, widziały film przed oficjalną premierą, podziela moje zdanie. To tylko świadczy o tym, że moja euforia nie jest przypadkowa i nie jest wynikiem psychozy spowodowanej długo oczekiwaną kontynuacją uniwersum, które kocham od lat.

Ale! Muzyka jest nadal fatalna. Remix nie trafia w moje upodobania i jest dla mnie profanacją kultowego już utworu Raya Parkera Juniora. Na szczęście pojawia się tylko raz i reszcie ścieżki dźwiękowej nie mam nic do zarzucenia. Wysoki sądzie, nie stwierdzono większej ilości uchybień. Prokuratura nie ma więcej uwag.

10/10 dla Pogromcy Duchów 2016

Dobrze widzicie. Po zwiastunie chciałem wieszać psy i chciałem, by film okazał się szmirą, by wybić z głowy remake’i takich kultowych filmów. Przeklinałem w duchu scenarzystów i aktorki. Emocje wzięły górę, ale mimo to poszedłem do kina. I dobrze zrobiłem!

Pogromcy Duchów z 2016 roku to solidna, paranormalna komedia, którą za 20 lat będę oglądał z takim samym rozrzewnieniem jak oryginał z 1984 roku. Cholera, nie wierzę, że to piszę i pluję sobie w brodę za każdym razem, kiedy wspominam sobie moje słowa po zobaczeniu pierwszego zwiastuna. I wy też tak zrobicie. Jestem tego pewien.

  • Radek Handke

    Namówiłeś mnie:) Idę do kina dzisiaj z rodzinką:) A powiedz…….bo jestem fanem poprzednich części. Jak mam się nastawiać? Oceniłeś bardzo wysoko co mnie cieszy ale średnia na filmwebie to tylko 5,2 na razie więc mocno średnio. Ogólnie wiem, że na Filmwebie oceny potrafią być skrajnie dziwne w jedną lub drugą stronę bo zdarzało się, że film z oceną 5,5 podobał mi się sto razy lepiej jak ten ze średnią ponad 7 ale to rzadkość.

    • Mateusz Greloch

      Na nic się nie nastawiaj, szukaj easter eggów i patrz na Holtz :D

  • Michal Zacharzewski

    Jak dla mnie solidny zawód – jeden z najgorszych remake’ów ostatnich lat.