Iiyama XUB3490WQSU – 34-calowe monstrum, które skutecznie zastępuje dwa standardowe monitory. Rozdzielczość 3440 x 1440p na matowej matrycy AH-IPS to świetna sprawa dla grafików, montażystów audio-wideo i entuzjastów pracy na wielu oknach. A ile kolumn w tweetdecku można zmieścić! Wystarczy podłączyć monitor kablem DisplayPort lub HDMI (dołączane do zestawu) i już można zacząć obcować z tym nietypowym w rozmiarze i proporcji panelem.

Co my tu mamy?

Mieszkam w kawalerce, gdzie każdy centymetr miejsca jest na wagę złota. Podobnie mam z miejscem roboczym na pulpicie komputera. Chcę dużej gęstości pikseli na każdym cm2 powierzchni i jak największej rozdzielczości. Testowałem już monitory 4K, ale nie widzę zastosowania tej technologii w domowym monitorze, podczas gdy wiele aplikacji nie oferuje skalowania interfejsu pod tę rozdzielczość. Swego czasu marzył mi się zestaw dwóch monitorów 24” obok siebie, ale tym co denerwowało mnie najbardziej była ramka na środku, w miejscu łączenia dwóch matryc. Tak, wiem, wymagający jestem, ale co poradzę – ciężko mnie zadowolić. Tym bardziej zdziwiłem się, kiedy z początkowo hejtowane przeze mnie rozwiązanie, czyli ogromne monitory ultra panoramiczne, okazały się bardzo praktyczne.

spiegelung_blitz_fingerabdruck

Większość aplikacji wspiera już widok w ustawieniu 21:9, więc nie uświadczymy tu błędnego skalowania jak w np. niektórych monitorach 4K, chyba, że na własne życzenie – ale kto tak robi? Ważna uwaga, jedynie podłączenie kablem DisplayPort lub HDMI 2.0 pozwoli na ustawienie natywnej rozdzielczości w maksymalnie 75 Hz odświeżania. Gracze mogą poczuć się zawiedzeni, bo XUB3490WQSU nie wspiera ani AMD FreeSync, ani Nvidia G-Sync, ale tu nie ma się co oszukiwać – to nie jest monitor do grania (choć to też testowałem, a co!).

Co z zewnątrz?

W kwestii wyglądu, Iiyama nie zaskakuje, mamy tu do czynienia ze standardową, plastikową ramą, która u dołu urządzenia jest grubsza, a po bokach i u góry ultra-cienka. Zanim krzykniecie z radości, spieszę donieść, że oprócz dołu, obraz posiada czarny margines, więc nie możemy się cieszyć niemalże bezramkowym obrazem. Rozumiem, że w przypadku tego typu sprzętu, bardziej interesuje nas to, co mamy na ekranie i jak to wygląda, ale płacąc 3200 zł za monitor, można oczekiwać choć odrobiny awangardy. Podstawa monitora pozwala na jego regulację w pionie (zakres 13 cm), przechylanie 45 stopni w lewo lub prawo i odgięcie do tyłu o 20 stopni. Wszelkie przyciski do ustawiania parametrów monitora znajdziemy pod dolną belką, a ich oznaczenia na froncie nie należą do najbardziej widocznych. Jedni uznają to za wadę, inni docenią ascetyzm, ale tak naprawdę jak często zmieniamy te ustawienia po znalezieniu swoich ulubionych? Ja robiłem to tylko w przypadku trybu Eco – wieczorem ściemniałem obraz o 40%, co pozwoliło nie męczyć się moim oczom podczas długich sesji w Overwatch. Wspomniałem już, że mimo wszystko grałem na tym monitorze? :)

1fc92593-178c-488e-a72a-360bd0c3c39c

Muszę jeszcze mocno pochwalić Iiyamę, bo przy tego typu rozmiarze monitora, producenci często olewają podstawki i całość może drgać przy mocniejszym wciskaniu klawiatury lub mimowolnym kopnięciu stołu, a w przypadku testowanego XUB3490WQSU o niczym takim nie ma mowy. Przy normalnym toku użytkowania, monitor niczym skała stoi nieruchomo na podstawie i nawet ktoś mocno wyczulony na najmniejsze poruszenia matrycy, będzie zadowolony. Oczywiście jest też opcja powieszenia na ścianie – standardowy zaczep VESA 100×100 w zupełności wystarczy.

Porty USB i głośniki

Jeśli cierpicie na nadmiar kabli pod komputerem lub chcecie nieco sobie dogodzić, Iiyama przygotowała zestaw portów USB z boku monitora. Do dyspozycji mamy dwa porty USB 3.0, z czego jeden jest wykończony na żółto – oznacza to, że możemy do niego podpiąć kabel ładowarki telefonu, a ten naładuje się z wykorzystaniem technologii FastCharge. Jeśli niepotrzebne Wam USB 3.0, monitor ma jeszcze dodatkowe dwa porty USB 2.0, do których jak najbardziej można podłączyć np. myszkę lub klawiaturę. Gwoli ścisłości warto poinformować, że XUB3490WQSU ma jeszcze głośniki. Niestety tyle można o nich powiedzieć, bo po usłyszeniu czegokolwiek z tych membran, czym prędzej podłączałem z powrotem swoje głośniki, które choć mógłbym dziś sprzedać wyłącznie za miskę żurku i pamiętają jeszcze czasy gimnazjum – grają lepiej. Aż dziw bierze, że jeszcze żaden producent nie zdecydował się na dołączenie do monitora soundbaru lub lepszej jakości głośników, skoro tanie zestawy za 100-200 zł z marketu są w stanie zagrać głębiej. W monitorze za grosze jeszcze zrozumiem, ale wydając ponad 3 tysiące, mogę narzekać.

Z kolorami ciężko, ale jest PiP

Iiyama XUB3490WQSU pokrywa 100% palety barw sRGB i 78% palety AdobeRGB. Martwi mnie druga wartość, bo przy matrycy AH-IPS to właśnie najwierniejsze odwzorowanie barw przemawia za zakupem jednego lub innego modelu monitora. Jak jest w praktyce? Moja dziewczyna korzysta z monitora o 99% pokryciu palety barw AdobeRGB, ustawiliśmy monitory według zalecanych na forach dla profesjonalistów wartości i odpaliliśmy te same sample filmów i te same galerie zdjęć. Niestety Iiyama poległa w bezpośrednim teście, co nie oznacza, że obraz jest brzydki. Jeśli ktoś wcześniej nie miał porównania pomiędzy matrycami TN i IPS, od razu powie, że IPS wyświetla o wiele ładniejszy obraz. Owszem, przy tak dużej matrycy ciężej o wierne odwzorowanie barw, ale dam sobie włosy ściąć, że o ile na co dzień nie pracujecie z Photoshopem lub obróbką wideo, 99% z Was nie zauważy różnicy pomiędzy dobrze skalibrowanymi matrycami AH-IPS z 78% i 99% pokrycia Adobe RGB, jeśli nie postawi ich obok siebie.

Do pracy najczęściej wybierałem tryb Picture-in-Picture, który dzielił ekran na dwa, niezależne, równie podzielone ekrany. Dzięki czemu unikałem sytuacji z początku tekstu, gdzie ramka monitora szpeciła miejsce łączenia dwóch mniejszych monitorów. Samo włączenie tej opcji to raptem parę wciśnięć przycisku na obudowie, więc nie wymaga sporego nakładu pracy, a o zalecie tego typu trybu nie muszę nikogo przekonywać. Każdy kto miał przyjemność pracować lub po prostu korzystać z komputera na dwóch monitorach wie o czym piszę. Na jednym ekranie może się zdarzyć, że niektóre programy niepotrzebnie rozciągały się na całą długość ekranu, co w przypadku XUB3490WQSU było po prostu niepraktyczne. Wyobraźcie sobie pracę nad dokumentem w Wordzie, gdzie strona zajmuje zaledwie 1/3 ekranu na środku, a po lewej i prawej macie tyleż samo szarej przestrzeni, która do niczego nie służy.

Gram!

Napiszę to trzeci raz – pomimo, że ten monitor nie jest przewidziany do gier, nie mogłem zaprzepaścić takiej okazji i odpalić parę tytułów w rozdzielczości 3440 x 1440. Dla mojego GTX 1070 nie było to żadne wyzwanie, co dobitnie pokazał mi najnowszy DOOM, generując w tej rozdzielczości, na ustawieniach ultra, ponad 70 klatek na sekundę. Poniżej zobaczycie małą galerię najnowszych gier w natywnej rozdzielczości monitora.

Czy da się wzrokiem ogarnąć ponad 80 cm w poziomie z odległości pół metra? Na początku jest ciężko, ale wystarczy dzień/dwa, by w pełni się przyzwyczaić. A co potem? Orgia. Jak z nieba spadła mi beta Battlefield 1. Najwyższe detale, natywna rozdzielczość i wyruszyłem na podbój. Wrażenia są niesamowite i aż żal, że XUB3490WQSU nie jest choć trochę zakrzywiony – immersja byłaby jeszcze większa. O oskarżaniu o oszukiwanie „bo nie miałeś szans mnie widzieć tak daleko z lewej” już nie piszę, bo to mnie najbardziej podczas tych testów śmieszyło. Jedyny minus grania w takiej proporcji obrazu to pole widzenia – niektóre gry nie mają możliwości regulowania wartości FOV i mniej odporni mogą narzekać na nienaturalny kąt widzenia postaci i prezencji obrazu, z efektem fisheye na czele. Niestety dopóki producenci nie będą w 100% świadomi tej rozdzielczości i formatu, a co za tym idzie będą dołączać stosowne opcje w menu, będziemy zmuszeni na szukanie rozwiązań na własną rękę, z modyfikacją ustawień gry w pliku z konfiguracją grafiki na czele.

Inputlag wynosi mniej więcej 13-14 ms po wyłączeniu wszystkich polepszaczy obrazu, więc tragedii nie ma, ale do najszybszych matryc TN, XUB3490WQSU nie ma startu. Nie daję tu minusa, bo „widziały gały co brały”. Ten monitor ma wyświetlać dobre barwy, a nie być demonem szybkości. Tak samo jak w przypadku matryc TN nie oczekujemy idealnych kątów widzenia i barw, które AH-IPS zapewnia niemalże z automatu.

lueftung2_oben

Należy też wziąć pod uwagę to, że jeśli szukamy monitora do filmów, to o ile nie będziemy wyświetlać materiału w natywnej rozdzielczości [co jest ciężkie do znalezienia], to obraz będzie nienaturalnie rozciągnięty i może wydawać się, że nawet filmy w FullHD wyglądają przeciętnie. Pomaga oddalenie się od monitora, ale co to za frajda? Przyjdzie nam poczekać na materiały w 4K, ale niestety nie miałem przyjemności ich oglądać na tym monitorze. Ale jest inna opcja! Picture-in-picture i film 1080p na jednej części monitora, a inna aktywność na drugiej. Nigdy tak dobrze nie farmiło mi się w Diablo III jak wtedy, kiedy na drugim, wirtualnie podzielonym ekranie, nadrabiałem 20 odcinków daily vloga Krzysztofa Gonciarza. Bajka w czystej postaci.

Jedynym co może przeszkadzać, jest 78% pokrycia AdobeRGB, choć dla wielu sam rozmiar ekranu, rozdzielczość i możliwości konfiguracji ustawień będą lepszym powodem do zakupu, niż jak najwierniejsze odwzorowanie barw.

screenshot-iiyama.com 2016-09-06 22-43-39

Podsumowując

Do pracy? Świetna sprawa. Do gier? Nada się, choć należy liczyć się z ograniczeniami technicznymi. Do codziennego użytku? Po przyzwyczajeniu, jest to uniwersalny kombajn, który nieco wyprzedza dzisiejsze możliwości aplikacji i gier. Monitora nie kupuje się na rok/dwa, więc już teraz jesteśmy gotowi na nowe aplikacje i formaty multimedialne. Cena może nieco odstraszać, ale patrząc na ceny dwóch średniej jakości monitorów 24” na matrycy AH-IPS z rozdzielczością 1440p, może warto zapłacić i mieć na biurku jeden? Wybór i ocenę pozostawiam Wam – dla mnie ten test był obcowaniem z czymś nowym i kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu, że dużej przestrzeni roboczej nigdy za wiele :)

Platforma testowa

Model Zdjęcie Dostawca
Zalman Z1 Neo  Zalman-Z1-Neo
 Zalman
Intel i7-6700k  i7  INTEL
Corsair LPX Vengeance DDR4 2800Mhz  CORSAIR  
HyperX Savage 240 GB  HyperXSavage
 HyperX
Gigabyte GTX 1070 G1  
gtx-1070
 Gigabyte
Corsair CX600  CX600  
Thermaltake Macho rev. B  MACHO
ASUS Z170
Pro Gaming
 Z170

logo_iiyama_white s

Sprzęt do testów podesłał dystrybutor, za co serdecznie dziękuję.