Firma AOC szturmem podbija nasz rodzimy rynek, oferując rozwiązania w każdej możliwej kategorii cenowej oraz z produktami przeznaczonymi dla konkretnych odbiorców. Testowałem już modele biurowe i użytkowe, czas na ich propozycję dla graczy.

Model G2460F nie wyróżnia się niczym szczególnym, jeśli spojrzeć na suche dane. Rozdzielczość 1080p przy 24 calach to absolutne maksimum. Przy 1440p elementy mogłyby być zbyt drobne, a znowu przy 27 calach, fullHD może niektórym wydawać się zbyt rozmazane. Ilu ludzi, tyle opinii, jednak w moim odczuciu, AOC poszło na wygodny kompromis, który zadowoli przede wszystkim graczy, którzy dokładnie wiedzą czego chcą.

W kwestii designu, producent postawił na szczotkowaną obudowę, która dodaje monitorowi nieco szyku. Jeśli nie lubicie odpustowych modeli innych producentów, AOC postanowiło wyjść Wam naprzeciw. Niektórzy mogą cenić sobie elegancję i jednocześnie możliwości matrycy, więc jeśli ktoś się nie zna lub nie zauważy napisu „144 Hz” w lewym rogu ramki obudowy, będzie myślał, że to kolejny model biznesowy.

Tym co przede wszystkim urzekło mnie, jest właśnie opcja odświeżania na poziomie 144 Hz – nie ma nic lepszego, niż płynna rozgrywka w Counter-Strike: Global Offensive, League of Legends lub Diablo III. W tych tytułach monitor spisywał się nader wydajnie, szczególnie po lekkiej kalibracji. Przestrzegam jednak przed tym, że matryca TN nie zaoferuje takiej głębi czerni jak VA lub IPS, jednak jest zadowalająca i nie przeszkadza w graniu.

Niektórzy mogą narzekać, że komfortowe ustawienie monitora, wymusza nieco wyższą jasność niż w modelach konkurencji, jednak docenią to przede wszystkim amatorzy ciemnych gier multiplayer, gdzie szybsze dostrzeżenie czającego się w mroku przeciwnika nieraz decyduje o życiu lub śmierci. Nie chcę Was zanudzać szczegółami technicznymi, bowiem dla mnie ważniejsze są rzeczywiste odczucia z użytkowania niż brandzlowanie się cyferkami, jednak jeśli ktoś odczuwa potrzebę przejrzenia statystyk – zapraszam na stronę producenta.

Z minusów: muszę wypunktować standardową podstawkę, której brak regulacji w pionie – monitory konkurencji w tej klasie cenowej zazwyczaj posiadały już tę funkcję, przez co można było dostosować sobie wysokość monitora do osobistych preferencji. Również kontrast, choć na papierze wyglądał w porządku – nie zachwycał. Nie udało mi się skalibrować monitora w ten sposób, by nie mieć wrażenia zbytniego podświetlenia i jednocześnie zachować barwy najbliższe materiałom źródłowym. Amatorzy filmów mogą mieć z tym problem, gracze zapewne nie zwrócą na to uwagi.

Na wyróżnienie zasługuje tez technologia AOC i-care – która w locie dostosowuje jasność podświetlenia do panujących w pokoju warunków. Początkowo byłem mocno przeciwny tej opcji, bowiem podczas grania, zmiana jasności może negatywnie wpływać na wrażenia z rozgrywki, jednak kiedy parę razy udało mi się zarwać nockę nad projektem, moje oczy były mi bardzo wdzięczne. Opcja jest – jeśli ktoś jest przeciwny, może ją wyłączyć.

Po ponad dwóch tygodniach z tym monitorem, mogę śmiało polecić go ludziom, którzy za monitor do gier nie chcą wydać więcej niż 1050 zł [najtańsza cena jaką udało mi się odnaleźć na dziś]. Dla niektórych określenia 1000 zł jako budżetowy monitor do grania to oksymoron, jednak porządne, najwydajniejsze modele z tej kategorii mogą kosztować nawet trzy tysiące złotych, więc mimo wszystko podtrzymuję zdanie. Jeśli Waszą ulubioną formą rozrywki są kompetetywne gry multiplayer, polecam właśnie szybsze monitory z matrycami TN, niskim czasem reakcji tejże oraz jak najwyższym współczynnikiem odświeżania – te wszystkie cechy znajdziecie w modelu AOC G2460F, który było dane mi recenzować.

Podobne Posty