Jestem na etapie zakupu nowego, głównego monitora do pracy, gier oraz filmów i korzystając z okazji, postanowiłem przetestować parę egzemplarzy w różnych wariantach. Firma Acer podesłała nietypowy, 25-calowy monitor H257HU o rozdzielczości WQHD [1440p] na matrycy IPS. Wyniosłem z tego testu parę wniosków i jestem zmartwiony.

Mam żal do firmy Acer. Byłem już zdecydowany na zakup monitora IPS o rozdzielczości 1080p, a teraz po miesiącu testowania panelu o rozdzielczości 1440p, będę musiał dołożyć parę stówek. Kiedy przeglądam coś na komputerze dziewczyny o rozdzielczości FullHD, wszystko wydaje mi się nienaturalnie duże. Damn you Acer!

Gry wyglądają lepiej w wyższej rozdzielczości. Mój komputer jest w stanie uciągnąć tę grafikę, a za skok jakościowy pomiędzy panelem TN i IPS niech służy fakt, że drugi raz przechodziłem Rise of the Tomb Raider i Doom na najwyższych detalach, by jeszcze raz zobaczyć te same widoki, ale w znacznie lepszych barwach i kontraście. Jeśli ktoś z Was choć trochę zna się na monitorach, to wie, że te profesjonalne, dla fotografów i montażystów są zazwyczaj na matrycach IPS, bo gwarantują one najwierniejsze odwzorowanie barw i świetną czerń [no, może nie perfekcyjną, ale taki urok IPS].

Bałem się grania na tego typu monitorze, bo wszyscy przestrzegali mnie przed smużeniem lub „rwaniem” obrazu. Wprawdzie po przygodzie z monitorem o odświeżaniu 144Hz czuć różnicę po przesiadce na bardziej biurowo-multimedialne rozwiązanie, ale nie mogę powiedzieć, by miało to wpływ na wyniki w grach multiplayer. Overwatch nadawał się do testów idealnie – jest to kolorowa produkcja, dynamiczna i w sam raz na parę wieczorów ze znajomymi. Jak powiedziałem, tak zrobiłem i nie chcąc się przechwalać, miałem kilka Play of the Game :) Także bajki o tym, że na IPS nie da się grać można wrzucić do kosza. Owszem, na szybszych matrycach może grać się nieco bardziej komfortowo, ale np. matryce TN mają zdecydowanie gorsze barwy, kąty patrzenia i czerń, przez co obraz wygląda jak wyprany w tanim proszku.

Z monitorem miałem tylko jeden problem. Filmy w rozdzielczości 1080p lub mniejszej. Na rozciągniętej do 1440p powierzchni nie prezentowały się aż tak dobrze, jak gdyby były odtwarzane na matrycy o tej samej rozdzielczości co materiał wyjściowy. Ale muszę przyznać, że taka Kung Fu Panda 3 odtwarzana z PS4 wpiętego do monitora prezentowała się bajecznie. Szczególnie ostatnie sceny, pełne barw i złotych ornamentów. #TeamPo

Niestety, coś za coś i Acer H257HU rozpatruję bardziej pod kątem monitora biurowego lub pół-profesjonalnego dla grafika-amatora lub początkujących montażystów, bo Ci najbardziej wymagający sięgną po panele 4K. Ale jeśli szukacie niedrogiego rozwiązania z rozdzielczością wyższą niż FullHD, Acer wypada świetnie na tle konkurencji, która za taką samą rozdzielczość na matrycy IPS każe sobie płacić 300-400 zł więcej.

Design to dla niektórych ważna rzecz, ale dla mnie ma marginalne znaczenie. Niemniej muszę przyznać, że srebrne elementy skutecznie odróżniają H257HU od wielu monitorów, które dane mi było gościć w moich skromnych, testowych progach. Okrągła podstawa, to nie tylko praktyczne rozwiązanie, ale również element wyróżniający. Co ciekawe, z tyłu monitor również prezentuje się bardzo schludnie, co jedynie potwierdza moją teorię o rozwiązaniu dla biur – jako szef siedzący przy biurku, nie wstydziłbym się pokazywać tyłu urządzenia reszcie pracowników. Wygląda po prostu ładnie i nie odstrasza kantami lub przesadnymi dziurami przez które monitor się chłodzi. Jest tutaj jednak pewien kompromis, który trzeba wziąć pod uwagę. Dół monitora w okolicach srebrnej ramki mocno się nagrzewa i odkryłem to przypadkiem, kiedy sięgałem po pada leżącego pod monitorem.

13293-review-acer-h257hu-lcd-monitor-review-sharp-picture-great-audio-931749691

Niektórym może jeszcze przeszkadzać brak regulacji w pionie i pozostawienie jedynie możliwości odchylania urządzenia o parę stopni, ale to już kwestia gustu i dostępnego krzesła. Ja i tak siedzę najniżej jak się tylko da, więc nie był to dla mnie duży problem. Wysoki sądzie, więcej wad nie stwierdziłem. Zastosowane rozwiązania Flicker-Free redukują brzydkie odświeżanie matrycy, zmniejszona emisja światła niebieskiego powoduje, że nawet korzystanie z monitora w nocy nie spowoduje ślepoty lub nadmiernego zmęczenia oczu. Głośniki są znośnej jakości jak na rozwiązanie wewnętrzne, ale jako gracz i kinomaniak, mam w obwodzie dobre słuchawki i głośniki, więc sprawdziłem to bardziej w ramach rzetelności, niż rozwiązania, które rozpatrywałbym na stałe. Niestety nie udało mi się zmusić monitora do pobierania audio przez HDMI i konieczne było wpięcie osobnego kabelka 3,5 mm.

Acer H257HU to solidny monitor za racjonalną kwotę, ale jak w przypadku monitorów na matrycy IPS, trzeba wiedzieć jakie są zalety i wady takiego rozwiązania. Dla kogoś, kto chce głównie grać w gry multiplayer, wolniejsza matryca może okazać się niewystarczająca, a srebrzenie czarnego koloru w niektórych scenach zniechęci do siebie fanów częstego oglądania filmów, zważywszy, że materiałów w natywnej rozdzielczości matrycy nie ma zbyt wiele.

Wspominałem na początku o wnioskach jakie wyciągnąłem po testach Acera H257HU. Zdałem sobie sprawę, że jednak wyższa rozdzielczość jest mega wygodna i tym razem będę się rozglądał za czymś z WQHD, monitory FullHD zostawiając poprzedniej epoce. Kiedy raz zobaczy się jak fajnie mieć większą przestrzeń roboczą, ciężko wrócić do mniejszej gęstości pikseli. Doszedłem też do wniosku, że jeśli szukałbym niedrogiego monitora na matrycy IPS, który dobrze odwzorowuje barwy, ma rozdzielczość WQHD, a przy tym ładnie wygląda, Acer ze swoim H257HU za niespełna 1350 zł wysunąłby się na prowadzenie.

Po specyfikację techniczną zapraszam na stronę producenta.